Skip Navigation
 

Jamniki – wychowanie

jamnik długowłosy ok 1,5 r.
Jamniki – wychowanie
Człowiek ponoć uczy się na błędach. Nic błędniejszego, uczyć należy się w szkole a z błędów wyciągać wnioski. Szkoła może być również pojęciem umownym. Uczyć się można różnie, dziś nie jest to problem. W TV leci przynajmniej kilka seriali z których można wyciągnąć coś dla siebie, np. zaklinacz psów, w Internecie jest masa stron tematycznych, blogi, fora itp. itd. Ilość książek na temat jamników i psów jest oszałamiająca. Jak widzisz błędy nie są konieczne żeby się czegoś nauczyć. Prawie wszystkich można uniknąć zanim powstaną, bo jeżeli już powstaną mogą być trudne do skorygowania albo pozostanie nam się z nimi pogodzić.
Wiem to na własnym przykładzie, będąc „młodym” niedoświadczonym i niedouczonym opiekunem, nieświadomie popełniłam ich całą masę. Nasza pierwsza suczka jamnika długowłosego standardowego była najwspanialszym na świecie jamnikiem. Jednak ilość błędów popełnionych w jej wychowaniu była powalająca. Zanim zorientowałam się o co w tym wszystkim chodzi, większości nigdy już nie dało się naprawić. Na szczęście nie były to błędy kardynalne, nie dotyczyły agresji ani niczego co mogło by wpływać negatywnie na innych ludzi lub otoczenie. Wręcz przeciwnie, u wszystkich którzy ja znali lub tylko spotkali cieszyła się opinią wspaniałego jamnika i tak było w istocie. Ja niestety na początku uczyłam się na błędach, potem normalnie się uczyłam, a kiedy po jej odejściu, zawitała do nas nowa suczka, wykorzystałam wcześniejszą naukę a z błędów wyciągnąłam wnioski.
Absolutnie nie czuję się autorytetem który ma cię uczyć i pouczać jak wychować jamnika. Sygnalizuję tylko potrzebę zgłębienia wiedzy na temat jamnika którego stałeś się opiekunem. A najlepiej zrób to przed przybyciem pupila. Najlepszym źródłem wiedzy są książki, potem fora i w ogóle Internet ( proponuję zachować delikatną ostrożność i weryfikować informację w kilku źródłach) w dalszej kolejności filmy w TV. Tu proponuję zachować dużą ostrożność, zaklinaczem psów to ty nie zostaniesz, a to co wychodzi głównym bohaterom w naszym przypadku może nie zdać egzaminu, nie mówiąc o tym że niektóre rzeczy przedstawione są na skróty a detale czasem są najważniejsze. Dobrym sposobem nauki jest też obserwacja i rozmowa z kimś kto ma dobrze wychowanego jamnika lub innego psa.
Pamiętaj, zrównoważone stado zaczyna się od zrównoważonego przywódcy. Biedny jamnik, nie chce władzy on ją musi czasem przejąć, bo stado nie może funkcjonować bez sprawnego przywódcy. Stresujące zajęcie. Jamnik i pies, tak jak człowiek, potrzebuje przywódcy. Im przywódca jest silniejszy psychicznie, pewny siebie, tym podległy mu człowiek lub jamnik czuje się pewniej, po prostu bezpiecznie, a bezpieczeństwo w świecie zwierząt czyli ludzi również, jest najważniejsze.
Nie nauczę cię być przywódcą. Nie wiem czy tego da się nauczyć i czy jest taka potrzeba. Bądź sobą, no chyba że bycie sobą jest uciążliwe nawet dla ciebie a wszyscy inni marzą o tym by być jak najdalej od ciebie. Bądź radosny i uśmiechnięty, czasem poważny, bądź przyjazny, życzliwy, wyrozumiały a czasem twardy, ale zawsze konsekwentny! Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś, ludzie może się na to nabiorą, jamniki NIE! Jamnik jest świetnym obserwatorem, nic mu nie umknie, nie ma zbyt wielu zajęć więc skupia się na obserwowaniu ciebie. Znajdzie u ciebie wszystko, nawet to czego sam nie wiesz. Wszystko co robisz musi być spójne, mowa twojego ciała, ze stanem twojego umysłu, a on, z tym co ale przede wszystkim jak mówisz. Słowem bądź normalnym facetem lub kobitą.
Jeżeli nie jesteś urodzonym przywódcą to przynajmniej staraj się zachowywać jak przywódca, twój jamnik i każdy pies jakiego będziesz miał, będzie ci wdzięczny, a ulgę jaką odczuje, zobaczysz i usłyszysz.

Mogę Ci udzielić kilku podstawowych rad, takie abc na początek, resztę gdzieś doczytasz, albo i nie. Piszę o jamniku, ale przecież dotyczy to wszystkich ras. Nie musisz tego czytać, zgadzać się, ani się do tego stosować, Twój wybór.

• Od początku uczyć jamnika – zabawę my zaczynamy i my kończymy (chyba że bawi się sam), jak już będzie mógł wychodzić – my wychodzimy pierwsi, on drugi, po przyjściu witamy się z domownikami, a z nim na końcu, jemy pierwsi a on po nas ( nawet jak nam się nie chce, to delikatnie coś przegryźć, tak żeby widział) TO JEST RECEPTA NA SZCZĘŚLIWEGO PSA I OPIEKUNA. Można to zaniedbać i mieć w domu nieszczęśliwego dominanta, nieszczęśliwą Rodzinę i sporo kłopotów.
• Jak jamnik skacze na nas radośnie, ignorować go, nie głaskać żeby przestał bo potraktuje to jak nagrodę, za to że skacze. Głaskać na podłożu, jak stoi lub siedzi. Można tego nie uczyć tylko przepraszać wszystkich wokół za jamnika, i płacić za pranie ich odzieży ubłoconej łapami naszego radosnego jamnika.
• Po naszym powrocie do domu, jak jamnik się cieszy i wita, zdarza mu się ze szczęścia posiusiać. Dlatego jak wchodzimy, odwracamy się do niego tyłem i zmuszamy do podejścia z drugiej strony, po jakimś czasie problem zniknie.
• Przy wymianie mleczaków przez jamnika, ważne jest gryzienie, zabawy sznurkiem i przeciąganie, ma to wpływ na prawidłowe ukształtowanie żuchwy i zgryzu. Ma to duże znaczenie w ogóle, i dla prawidłowego pozbycia się mlecznych kłów. Można tego oczywiście nie robić i pogodzić się z wadami które stworzymy, tylko po co ? Żadne dzikie zwierzęta – wilki, kojoty, hieny…… nie mają problemów ze zgryzem i żuchwą, ale one gryzą i szarpią.
• W ogóle gryzienie, daje jamnikowi szczęście, a on chce być szczęśliwy i jak mu nie damy czegoś do gryzienia to sobie poszuka na własną łapę.( buty, kapcie, meble……) Żaden nasz jamniczek nigdy i nikomu nie zniszczył niczego cennego. Co nie znaczy że nigdy nie zaopiekował się jakąś ładowarką, kapciami lub butami.
• Pilnować przewodów elektrycznych, nie usuwać ich ( chyba że pod naszą nieobecność), żeby jamnik wiedział że są, i kontrolować czy nie próbuje ich pogryźć, w razie gdyby – zniechęcać go i mówić nie. W przypadku cienkich przewodów np. ładowarki od telefonów, strat przez nasze zaniedbanie, przez jakiś czas chyba uniknąć się nie uda.
• Szczenię jamnika poznaje świat ząbkami, wszystko co nowe musi poznać, potem z reguły się tym nie interesuje, chyba że mu pozwolimy to coś gryźć i wtedy…, przyzwyczajenie nasza druga naturą.
• Nie dawać jamnikowi do gryzienia starych kapci lub innych rzeczy, bo on nie rozumie że stare wolno a nowych nie. I znowu przyzwyczajenie naszą……. Ma mieć tylko swoje rzeczy do gryzienia, i różniące się od naszych.
• Dobry hodowca nauczy jamnika znaczenia słowa nie, trzeba tyko to ugruntować. Generalnie oczywiście udają greka, ale jak się powie nie i w razie potrzeby, odsunie z tego miejsca, to odpuszczają.
• Psy z dobrej hodowli jamników, są z reguły dobrze socjalizowane.
• Jak wspomniałam jamniki lubią dzieci. Ale uwaga, dzieci popełniają masę błędów przy kontaktach z pieskami. Nie wymagajmy by znały się na psiej psychologii. Lepiej zawczasu przygotować naszego jamnika do tego że istnieją, takie małe, dwunożne istoty, i mają dziwne pomysły. Dlatego nasz jamnik powinien mieć, najlepiej od pierwszych tygodni życia, kontakt z dziećmi. Jednak bacznie zwracamy uwagę żeby nie zrobiły mu krzywdy, bo może mu zostać uraz. Dzieci są spontaniczne i za nic mają psie zasady, podchodzą na wprost, patrzą prosto w oczy, głaskają po wierzchu głowy, nachylają się na jamnikiem, nie wspominając o tarmoszeniu, pociąganiu itp. Zdarza się, a w moim przypadku dość często, że dziecko obejmuje jamnika za głowę i ściska. Jamniki przyzwyczajone do dzieci wszystko im wybaczą. Ja jeszcze dodatkowo pociągam za ogon, tak żeby i do tego jamnik był przyzwyczajony. Ale pamiętaj musisz być go pewny jak siebie samego, jak masz cień wątpliwości lub on daje wyraźne sygnały ostrzegawcze zachowaj ostrożność lub unikaj kontaktu. Zwłaszcza kiedy dziecko obejmuje głowę a jego twarz jest tuż przy psich zębach. Jeżeli pozwalasz dziecku na kontakt, nigdy nie nakręcaj się, snując wizje pogryzionego dziecka, bo tak się stanie!!. Jak nie potrafisz się opanować unikaj kontaktu.
Jamnik to poszukiwacz żywności na spacerach, trzeba go nauczyć słowa fe, albo pozostać tylko przy nie. Proponuję nie robić szczeniaczkowi jamnika długich wywodów, on i tak tego nie zrozumie, może tylko patrzeć na nas ze zrozumieniem, z którego nic nie wynika. Np. zamiast zostaw to bo zniszczysz albo ci zaszkodzi wystarczy, nie lub fe. I zawsze konsekwentnie wybrane słowo, bo się pogubi w potoku naszych słów. To wszystko i jeszcze więcej można opowiedzieć naszemu jamnikowi przy pieszczotkach. I tak nic z tego nie zrozumie, ale ciepłą tonację naszego głosu, tak, i będzie szczęśliwy, a my z nim.


Witryna promuje rasę jamniki długowłose standardowe.